2008-01-21 DuzyFormat / Bodysnatchers Dość dawno niewidziany inżynier Koźlik odwiedził mnie znienacka gdzieś tak koło podwieczorku... źródło (i cały tekst): gazeta.pl
Czytaj też: 2008-01-21 W papierowym ?Dużym Formacie? W jaki sposób zwracana jest ziemia Polakom na Litwie; Wywiad z Zenonem Laskowikiem; Jak sobie radzi gej nauczyciel w jednym z berlińskich gimanzjów; Pierwsza rocznica śmierci Ryszarda Kapuścińskiego; Co stworzyło Jurka Owsiaka; ?Zdarzyło się wczoraj?; Jolka; ?Monday Manniak?
2008-01-20 30 grudnia 1928: Oko pielgrzyma
2008-01-20 Zabijali we mnie Heidi Podczas igrzysk w Montrealu jakiś dziennikarz zapytał trenera pływaczek NRD, dlaczego jego podopieczne mają takie niskie głosy. Odpowiedział: one nie mają śpiewać, tylko pływać
Poprzednich 10 tekstów w tym dziale: 2008-01-21, W papierowym ?Dużym Formacie? 2008-01-20, 30 grudnia 1928: Oko pielgrzyma 2008-01-20, Zabijali we mnie Heidi 2008-01-20, Kule świszczą coraz bardziej 2008-01-20, Gorączka złota w Treblince 2008-01-20, Usta premiera 2008-01-20, Kowalscy Hongkongu 2008-01-20, Detronizacja Boga ojca 2008-01-20, Muzykofilia doktora Sacksa 2008-01-20, O strachu przed sąsiadem
W tym samym dziale :Na dwa głosy O przyprawach nie tylko czarcich pikantnie i apetycznie rozprawiają Bieńczyk i Pióro....
CK specjał Proste austriackie danie, pozornie niewyrafinowane, dzięki połączeniu z rybnym sosem tworzy całość nader oryginalną. Bardzo...
Oliwobranie Co tu nowego napisać o oliwie? Jak powstaje, jak się ją tłoczy? Było. Że dziewicza...
Geniusz ganasz Słodki, aksamitny sos, prostota i wykwintność, oczywisty jak koło i jak koło niezbędny. Ganache powstały...
Bodysnatchers Dość dawno niewidziany inżynier Koźlik odwiedził mnie znienacka gdzieś tak koło podwieczorku......
Ania ma dwóch tatów U Grzegorza wszystko jest jak w rodzinie. Tylko nigdy córce pupy nie myje...
Asterix i Łukaszenko Gdy malarz zakończył Sąd Ostateczny, ludzie zaczęli szeptać, że jeden z grzeszników w Piekle dziwnie...
Giełdowa gra narodowa Na giełdzie rządzą chciwość i strach. Podczas hossy chciwość wygrywa ze strachem. Rozmowa z Arturem...